Tulipany w ogrodzie

Festiwal zakwitu tulipanów rozpoczyna się już w kwietniu i przy dobrej pogodzie i dobraniu odpowiednich odmian potrafi trwać nieprzerwanie do końca maja. Tulipany to chyba – oprócz prymulek i żonkili najbardziej popularne wiosenne kwiaty w naszych domach. To dlaczego nie w ogrodach?

tulipany

Na rabatach potrafią kwitnąć dużo dłużej niż w wazonie, a ich kompozycje z trawami, niezapominajkami, brunerami albo żonkilami są piękne, kolorowe obrazy malowane kwiatami. Tulipany potrafią być jednak kapryśne, nie zawsze zakwitają tak, jakbyśmy chcieli, czasami sprawiają nam kolorystyczne niespodzianki, czasami nagle więdną, albo znikają z danego miejsca w ogrodzie. Czas rozwikłać tajemnice tulipanów.

Na początek trochę historii, liczb i zestawień, mądrych nazw botanicznych i szybki przegląd tulipanów i ich możliwości: tulipany nie pochodzą z Holandii – ich ojczyzną jest pas obejmujący południe Europy i północną Afrykę, dzisiejszą Turcję, Iran, Kazachstan aż po północno-wschodnie Chiny i Japonię. Szukając informacji o podziałach tulipanów znalazłam tylko wzmiankę o tym, że podział podstawowy to tulipany botaniczne i ogrodowe. Botaniczne są mniejsze od tych ogrodowych, mają wąskie liście, krótkie łodygi, a płatki kwiatów także są mniejsze niż u ogrodowych i ostro zakończone. Miałam nadzieję na jakąś ciekawą, starożytną historię o pochodzeniu tulipanów, ale nic z tego. A przynajmniej bez sensacji – tulipany próbowano okiełznać i krzyżować w ich ojczyźnie już w X wieku n.e., czyli jakoś mniej więcej w czasie, kiedy Polska przyjmowała chrzest.

Targ wiosenny
Targowisko tulipanów

Bliski Wschód zachwycał się tulipanami, krzyżowano je i na dworach Persji i później Turcji (czasy imperium Osmańskiego to był rozkwit tulipanowego szaleństwa, wymiana uzyskanych odmian i krzyżówek, cudowne ogrody w których falowały tulipanowe dywany – możecie sobie tylko wyobrazić sułtańskie ogrody pełne tych przepięknych roślin), aż w końcu dotarły do Europy. W XVI wieku uprawiano je na pewno w ogrodach Wiednia, a później holenderskiej Leidze. Od tego momentu możemy śledzić dobrze udokumentowaną historię tulipanów w Europie.

Bo na punkcie tulipanów Europa dosłownie oszalała! Historię o tulipanowym boomie opowiedział w filmie Wall Street Michael Douglas, grający wówczas postać opuszczającego więzienie finansisty Gordona Gekko. Filmowy Gordon fascynował się zjawiskiem popytu i podaży oraz samej sprzedaży. Tym, że budząc w człowieku potrzebę konieczności (a raczej niezbędności) posiadania jakiegoś dobra, jesteśmy mu w stanie sprzedać wszystko. Tak też było z tulipanami w Holandii. Ich cebulki uzyskiwały zawrotne ceny, odmianę Semper Augustus sprzedano w 1637 roku za cenę 13 tys guldenów, a za inne odmiany można było zakupić kamienicę w Amsterdamie. Szaleństwo? Jak najbardziej. 13 tysięcy guldenów to w przeliczeniu na rok 1999, kiedy to zamieniono guldeny na euro to 26898.46 PLN. Za jedną cebulkę 🙂

Tulipanowa bańska jednak musiała pęknąć, ceny w końcu poleciały na łeb na szyję w dół, a ludzie i firmy pobankrutowali. Jedni mieli pieniądze i kamienice, inni zaś cebulki tulipanów, które mogli co najwyżej zasadzić w ogródku i modlić się, żeby ich nie zjadły nornice.

Dzisiaj Holandia nadal stoi tulipanami, ale już nie ma tam takiego szaleństwa. Pozostało piękno tych roślin, które można oglądać w ogrodach Keukenhof w Lisse. Na 32 ha posadzono tam 7 mln cebulek tulipanów i innych roślin cebulowych, a efekty tego cudu do roku ogląda kilka tysięcy turystów z całego świata. Kto nie był, niech rezerwuje koniecznie termin na tulipanową wycieczkę. Ja nie byłam, w tym roku pandemia pokrzyżowała mi wiele planów. Także tych tulipanowych.

tulipany ogród

Ale miałam od zawsze tulipanowe marzenia i w zeszłym roku je spełniłam. Zamówiłam w sumie ok 300 cebul samych tulipanów i posadziłam na odnowionych rabatach razem z innymi cebulowymi. Rabaty aranżowałam tak, żeby od wczesnej wiosny, kiedy zakwitają krokusy, aż do wczesnego lata, kiedy wzrastają kwiaty letnie – czosnki ozdobne, lawendy, szałwie, ostróżki, naparstnice i funkie – rabaty były pełne kwitnących roślin.

Jak i kiedy sadzić tulipany? najlepszym czasem jest późna jesień lub wczesna zima. Generalnie trzeba pamiętać, że cebule tulipanów muszą się przechłodzić. Potrzebują na to ok. 90 dni, czyli 3 miesięcy. Najpóźniejszym terminem sadzenia tulipanów jest początek grudnia i to tylko w cieplejszych rejonach Polski i wtedy, kiedy nie jest zapowiadany mróz. Bo posadzić to jedno, ale cebule przed nadejściem mrozów musza się jeszcze dobrze ukorzenić. Najlepiej jednak zakwitają tulipany posadzone w październiku i w listopadzie.

Tulipany sadzimy na głębokość trzykrotnej wysokości cebuli. To ok 10-15 cm. Zbyt płytkie posadzenie nie gwarantuje roślinie stabilności, a poza tym wzrastające korzenie i tak będą „podnosić” cebulę nieco do góry.

Tym, którzy wykopują cebulki tulipanów zaleca się sadzenie ich w specjalnych koszach po to, aby nie zgubić i nie zniszczyć wykopywanych roślin.

A jak to jest z tym wykopywaniem tulipanów? Kiedy kwiaty przekwitną, obrywa się łodygę, ale zostawia liście. Przez jakiś czas muszą wykarmić cebulę, a liście prowadzą intensywna fotosyntezę. Kiedy zaczną żółknąc i pokładać się, to znak, że cebule są gotowe do wykopania. Trzeba je wykopać, oczyścić, oznakować, wstępnie podsuszyć i przechowywać w suchym i chłodnym miejscu. Aż do jesieni, kiedy to ponownie można wysadzić je do gruntu, albo do donic. Wykopywanie cebul pozwala na zmianę aranżacji rabat, zapobiega chorobom, podgniwaniu cebul i zjadaniu ich przez szkodniki. Tulipany niewykopywane mają skłonność do „uciekania” wgłąb gleby, a z biegiem lat ich kwiaty są dużo mniejsze, a łodyga robi się cienka i wiotka.

Ja swoich tulipanów nie wykopywałam i rzeczywiście – część z nich zniknęła, a te najstarsze (sadzone 7-8 lat temu) w tym roku miały kwiaty wielkości krokusów. Sądzę jednak, że dobrym kompromisem jest wykopywanie tulipanów co 2-3 lata i ewentualne uzupełnienie tych, które są chore, lub zostały po prostu zjedzone przez szkodniki.

Co zagraża tulipanom? Wilgoć to chyba największy ich wróg i to zarówno na rabatach jak i podczas przechowywania. Cebule tulipanów są twarde i jędrne, sporo w nich wody. To sprawia, że przy nieodpowiednich warunkach gniją lub pleśnieją. Chore cebule należy bezwzględnie spalić. Zaraz po wilgoci tulipanom szkodzi susza. Cebule przechowywane zbyt długo. w zbyt ciepłym miejscu wysuszają się na mumie. Z chorób tulipany najczęściej łapią choroby grzybowe i wirusowe, przy czym z tym wirusem to poniekąd zabawna sprawa.

Semper Augustus Tulip – źródło Wikipedia

Okazuje się bowiem, że niektóre tulipany sprawiają nam niespodziankę i zamiast pięknych, jednobarwnych płatków mają kolorowe wzorki. To jednak nie pomyłka przy wysyłce cebul, a wirus pstrości tulipanów. Na zdjęciu obok jest tulipan Semer Augustus – ten sam sprzedany za 13000 guldenów. Nie znano wówczas wirusów i nie wiedziano, że Augustus po prostu zachorował na wirusa i na bank jego dzieci (cebulki potomne) nie byłyby już tak niezwykłe 🙂

Tulipany atakowane są także przez nicienie i gryzonie. Te ostatnie, jak zwykłe myszy czy nornice zjadają je zwłaszcza wtedy, kiedy mają do nich łatwy dostęp. Dlatego właśnie zabezpiecza się cebule sadząc je w ażurowych koszach z tworzywa, albo w drucianych siatkach. na większe powierzchnie świetnie sprawdzają się siatki jak te rozkładane na kretów pod trawnikami.

Z jakimi roślinami tulipany czują się najlepiej? Z tymi, z którymi najpiękniej wyglądają. Teraz jest czas na to, aby poobserwować sobie tulipanowy zawrót głowy i wyszukać takie kompozycje, które dadzą nam długotrwały efekt, nie pozwolą na nudę i puste miejsca na rabatach.

Tulipany najlepiej wyglądają w grupach, najgorzej jak samotnie sterczą na rabacie. Same lubią gleby żyzne ale jednocześnie przepuszczalne, dobrze nawodnione, ale bez zastoisk wody. W pełnym słońcu szybciej przekwitają, w lekkim półcieniu dłużej trzymają pion i fason. Dobrze jest więc dobrać im odpowiednie towarzystwo w zależności od stanowiska jakie dla nich wybierzemy.

Przepięknie wyglądają z trawami, których wiosną nie wycięliśmy do gołej ziemi, z niezapominajkami, brunerami, ułudkami czy czosnkami ozdobnymi. Wczesną wiosną pięknie komponują się z innymi kwiatami wiosennymi – narcyzami, szafirkami, cebulicami. Warto dobierać kolory tulipanów tak, aby komponowały się wzajemnie z resztą roślin na rabacie. Do gry obecnie wkraczają liliowce i choć nie mają jeszcze kwiatów, to ich przewieszające się długie liście również tworzą świetne tło dla tulipanów. Tak samo dobrze komponują się z kosaćcami – ich szablaste liście współgrają z kwiatami tulipanów, a kiedy tulipanom oberwiemy przekwitłe kwiaty, to akurat nastanie czas rozkwitu kosaćców.

Generalnie nawet same tulipany będą pięknie wyglądać na rabatach, jeżeli zadbamy o różnorodność odmian, kolorów i ich wysokości. Pamiętając oczywiście, że mniej znaczy więcej, czyli rabata to nie choinka, a umiar jest najlepszym doradcą naszych planów aranżacji wiosennej tulipanowej rabaty.

Rozmnażanie tulipanów to wyższa szkoła jazdy, zwłaszcza jeżeli chcemy robić to z nasion. Taki zabieg udaje się właściwie tylko z tulipanami botanicznymi – inne najlepiej rozmnażać przez cebulki przybyszowe. Małe cebulki potomne same sobie poradzą, jeżeli będziemy wykopywać tulipany raz na dwa – trzy lata. Wówczas uzyskamy zdrowy materiał, o ile nie sprzątną nam go sprzed nosa gryzonie czy choroby. Jeżeli jednak zależy nam na pięknych, zdrowych cebulach, to warto zakupić je w dobrej szkółce, zamiast samemu kombinować.

Mam nadzieję, że zaraziłam Was tulipanowym szaleństwem. Może nie wydawajcie na tulipany majątków, bo to już raz źle się skończyło, ale kilka groszy na jesieni zaprocentuje Wam na wiosnę z kolorową nawiązką 🙂